Postanowiłem zakończyć nagrywanie filmików na kanał Grafikowanie. Jako, że na początku jego istnienia ogłosiłem, że zamknę ten projekt po 50 odcinku (zrealizowałem 52), to i czas dopełnić słowa. Dodatkowo przekonuje mnie do tego mała liczba wyświetleń – z tym co prawda bywa różnie w zależności od odcinka, ale od jakiegoś czasu rzuca mi się w oczy, że liczba wyświetleń dla wielu filmików oscyluje w granicach 500. To trochę mało biorąc pod uwagę 4000 subskrypcji, oraz ilość czasu jaką przeznaczam na ich realizację. Zapewne gdybym tylko gadał do kamery to nie czułbym takiego „znużenia”, ale opracowanie tematu, przetestowanie go, wykonanie nagrań (czasem kilkukrotne – bo coś poszło nie tak), przerzucenie tego na kompa (a duże pliki się trochę kopiują), synchronizacja (bo audio dla lepszej jakości nagrywam oddzielnie), pomontowanie, korekcja, jakieś animacje… słowem = Często wkładam sporo czasu w realizację odcinka i… oto widzi go do 500 osób (bo 1 wyświetlenie nie równa się 1 widz). Deprymujące… Toteż decyzję o zamknięciu kanału podejmuję z pełną pogodą ducha. Dzięki temu będę mógł poświęcić więcej czasu na inne moje projekty.

Bo musisz wiedzieć drogi widzu, że jestem osobą raczej obowiązkową i nawet gdy zdarzały mi się dłuższe okresy gdy niczego nowego nie wypuszczałem to czułem… swojego rodzaju moralnego kaca, że się nie wywiązuje z obowiązków. Toteż – OK, mogłem sobie po prostu zrobić dłuższą przerwę, która skutkowałaby zapewne tym, że jeszcze mniej osób widziałoby kolejne odcinki, ale okupie to mentalnym cierpieniem z powodu nie wywiązywania się z obowiązków. To wolę uczciwie zamknąć ten projekt – tym bardziej, że na początku zastrzegłem sobie ograniczoną liczbę odcinków. Co daje mi tu mocny pretekst.

I takie są właśnie powody zamknięcia kanału TouTube.
Wciąż jednak będę odpisywał na komentarze pod filmami.

 

Jako, że w swoim rozwoju (jako grafik) przesiedziałem mnóstwo godzin na Youtubie oglądając różnorakie materiały toteż niewątpliwie mogę wam wskazać kilka kanałów godnych polecenia.

Jest to bodajże mój największy problem. Nigdy nie robiłem skali porównawczej dla rzeczy, które uważam za problem. Jednak zawsze gdy myślę o tym ile czasu marnuję na bzdety oraz ile swoich projektów byłbym w stanie zrealizować przez cały ten czas to napada mnie przygnębienie.

Pocieszać mógłbym się tym, że nie tylko ja tak mam, ale w jaki niby sposób poprawia to moją sytuację?

Ano w taki, że nie ja jeden staram się z tym problemem mierzyć, a w dobie „globalnej wioski” gdy wszyscy dzielą się ze wszystkimi informacjami (głównie śmieciowymi) jest spora szansa wypatrzenia kogoś kto na tym polu odniósł już pewne sukcesy i zaimplementowania jego metod u siebie.

Z pewnością podzielę się informacjami jak sobie z prokrastynacją poradziłem. No chyba, że sobie nie poradzę i będzie mnie ona męczyć aż do śmierci 🙂

Nie trudno zauważyć, że każdy rysownik tworząc prezentuje styl nieco odmienny od innych. Styl ten nazywamy Kreską. Z racji tego, że każdy rysownik ma swoją własną kreskę, to omawianie tego zjawiska w oparciu o rysunki innych osób mogłoby się okazać niekończącym się wyzwaniem. Toteż pozwolę sobie zawęzić temat, do jedynie mojej skromnej osoby;

 

witaj

Cześć czołem kluski z rosołem! – jak zaczynał się pewien program młodzieżowy za mojego dzieciństwa (nie pamiętam czy Ciuchcia czy Pan Tik-Tak).

Miło mi powitać cię na kolejnym blogu poświęconej grafice i takim tam. Na tym będzie troszkę więcej rysowania niż designu. Podzielę się  swoim warsztatem jak i twórczością. Troszkę tekstu, grafik i wideo tworzonego własnymi rękami i wyobraźnią.

W dziale „O mnie” jest coś o mnie. W dziale „Projekty” krótka informacja o projektach w które jestem w jakimś stopniu zaangażowany.

Blog prowadzony będzie na podstawie moich osobistych doświadczeń i obserwacji, ale również w oparciu o to co przeczytałem lub obejrzałem. W drugim przypadku postaram się linkować wam materiały źródłowe.