Temat który niejednemu początkującemu rysownikowi spędzał sen z powiek. Jak rysować w 3D żeby wyglądało to naturalnie? Z pomocą przychodzą zasady perspektywy liniowej, ale o tym opowiem w poniższym odcinku:

 

Metoda ta jest mało znana, a moim zdaniem bardzo ciekawa. Jeżeli tylko występuje u ciebie problem z tworzeniem kompleksowej fabuły, to może się również okazać bardzo przydatna. Zwłaszcza gdy pracujesz nad czymś co ma fabułę. Grą, filmem, komiksem czy powieścią.

 

Każdy potrzebuje uznania od innych. Taka nasza ludzka natura. Ciężko jednak wymagać pochwał gdy prezentuje się średni albo nawet kiepski poziom. Jednak zamiast się dołować i w rezultacie rezygnować, to dużo lepiej jest przysiąść i ćwiczyć tak długo, aż tym co reprezentujemy zasłużymy sobie na pochwały.

 

Markerów w świecie grafiki było wielu, ale mało który mógł dorównać promarkeru – taka mała parafraza.

Promarkery to dość specyficzne markery na bazie alkoholu. Jeśli oglądając wideo-poradniki (zwłaszcza po angielsku) zetkneliście się z nazwą Copicmarker, to informuję, że różnica między tymi dwiema markami jest niewielka, a różnią się one głównie obszarami dostępności (Copic – USA, Pro – Europa). Różnią się one dramatycznie od tych mazaków, które możecie kupić w najbliższym sklepie z artykułami plastycznymi. Najlepszym na to dowodem jest ich cena za sztukę oscylująca w granicach 10 zł. O pozostałych wyróżnikach Promarkerów opowiadam więcej w poniższym filmiku:

 

Drewniany manekin jest narzędziem mającym ułatwiać rysowanie ludzkiej postaci w rozmaitych pozach. Moim zdaniem nie jest zbyto przydatny w tej roli, a o tym co warto zastosować zamiast niego dowiesz się w poniższym wideo.

Blog mój oprócz warstwy pisanej, ma w zamierzeniu posiadać warstwę wizualną. Tak statyczną jak i dynamiczną. Tutorialową rzekłbym nawet.

Przeglądając zasoby internetu pod kątem rozwoju siebie jako grafika natrafiałem na problem małej ilości, a czasem nawet braku polskojęzycznych źródeł informacji. O ile nietrudno było znaleźć filmiki o tym jak narysować nos, oczy czy usta o tyle przykładowo w obszarze tworzenia komiksu panuje totalna posucha. To skierowało mnie do poszukiwań w jakże obfitych zasobach anglojęzycznego internetu. Z wielką korzyścią dla mnie zresztą. Tak graficzną jak i językową. Pragnąłbym jednak przenieść część zdobytej wiedzy na rodzimy grunt językowy.


Parokrotnie stykałem się z utyskiwaniem różnych osób na brak wiedzy o formacie scenariusza właściwego dla komiksu. Czego efektem jest ten właśnie filmik wyjaśniający: