Tym razem dwa bloki w treści jednego odcinka. Promocja bierze się stąd iż są dwa, ale krótsze, bo powydzierałem z nich część kartek. Ponadto do używanych przeze mnie narzędzi dochodzą farby akrylowe. Poza tym widać stały progres.

 

Na pewnym etapie naszego rozwoju nadchodzi moment kiedy jesteśmy szczerze zadowoleni z tego co osiągnęliśmy. Gdy nawet po latach wracamy do naszego dzieła to nie czujemy już tego zakłopotania, że kiedyś mogło nam się to wydawać dobre, tylko szczerze i z podziwem przyznajemy sobie „no… to mi się udało”.

 

Siódmy to raz by zajrzeć w bloki czas. Trochę dywagacji na temat postępującego rozwoju. Troszkę na temat kreskowania. Coś niecoś o nowym kanciatym stylu który zacząłem sobie wypracowywać.

 

Każdy na początku jest znacznie słabszy w tym czym się zajmuje niż gdy posiada spory zasób doświadczenia. Często zapominamy o tym i widząc ludzi o imponujących nam umiejętnościach zapominamy, że i oni niegdyś zaczynali. W pewnym momencie zacząłem archiwizować swoje rysunki na blokach formatu A3. Dzięki temu mogłem później spojrzeć w przeszłość i poprzez porównanie zaobserwować swój rozwój rysownika.

 

Nie trudno zauważyć, że każdy rysownik tworząc prezentuje styl nieco odmienny od innych. Styl ten nazywamy Kreską. Z racji tego, że każdy rysownik ma swoją własną kreskę, to omawianie tego zjawiska w oparciu o rysunki innych osób mogłoby się okazać niekończącym się wyzwaniem. Toteż pozwolę sobie zawęzić temat, do jedynie mojej skromnej osoby;